Klient z Praszki zadzwonił we wrześniu. Woda ze studni głębinowej zawierała tak wysokie stężenie żelaza i manganu, że kostka brukowa zmieniała kolor z szarej na rdzawą po każdym podlewaniu ogrodu.
Skutki widać było wszędzie: brunatne plamy w sanitariatach, zatkane perlatory, prysznice tracące przepustowość po miesiącu, awaria pralki po 3 latach. Pompa głębinowa pracowała cyklicznie — hałas, skoki ciśnienia, zwiększone rachunki za prąd.
Klient miał dość. Chciał rozwiązania, które działa od razu i nie wymaga ciągłego serwisu.
Pierwszy stopień utlenia żelazo i mangan w napowietrzaczu. Drugi — złoże katalityczne wyłapuje wytrącone związki. Skuteczność > 98% potwierdzona analizą laboratoryjną po 30 dniach pracy. Automatyczna regeneracja co 5 dni — żadnej obsługi.
Wymieniliśmy stary sterownik pompy na falownik z presostatem. Pompa nie pracuje już w trybie włącz/wyłącz — płynnie reguluje wydajność pod realny pobór. Efekt: stałe ciśnienie 24/7, koniec hałasu, −30% energii.
Uzdatniona woda zasila instalację domową i automatyczny system nawadniania. Zero ryzyka zatkania zraszaczy żelazem — wcześniej wymieniał je co rok. Stacja pracuje w cyklu, którego klient nie musi w ogóle obsługiwać.
Od pierwszego telefonu do rozruchu — 7 kroków, 3 dni roboty w terenie. Bez zaskoczeń, bez doliczanych kosztów.
Po pierwszym dniu od rozruchu zobaczyłem czystą wodę w kuchni — i to było coś. Po miesiącu kostka brukowa była już bez rdzy. Polecam ich każdemu, kto walczy z żelazem w studni.
Każda woda jest inna. Zacznij od bezpłatnej analizy — dobierzemy rozwiązanie dopasowane do Twojej studni i potrzeb.